07.09.2014 Dziesięć, a może więcej numerów 1 z dna piekieł :P

Drugi Numer będzie ciut ostrzejszy bo pochodzi z szóstego albumu grupy Opeth. Grupą zainteresowałem się po tym jak kupiłem gazetę, a właściwie miesięcznik Metal Hammer w Styczniu 2003 roku, numer który kupiłem był z w zestawie z płytą na której były zamieszczone nowości z gatunku cięższej muzyki, a wśród nich „Deliverence” w jakby to powiedzieć radiowej wersji bo okrojony, ja prezentuję Wam wersję wydaną na płycie. Tutaj słowo do Jarka: Nie martw się, jest ostro, nie tylko growlują ale i normalnie śpiewają, można posłuchać. Posłuchajmy więc.

Jakiś kretyn nazwał to melancholic metal, dla niektórych może się to wydać trafnym stwierdzeniem bo ich następna płyta (Damination) jest już tylko śpiewana. Utwór który dziś prezentowałem pochodzi z szóstej płyty grupy Opeth o tytule Deliverence.

Reklamy

19.08.2014 Dziesięć, a może więcej numerów 1 z dna piekieł :P

Nowa seria numerów jeden tym razem z muzyką jakiej spodziewała się M. przy pierwszym cyklu numerów jeden. Zaczynamy od zespołu od którego wielu moich kolegów zaczynało słuchać muzyki metalowej. AC/DC to kapela grająca nie tyle metal co hard rock. Akordy na przesterowanym Gibsonie SG Angusa Younga znają już chyba wszyscy. Ten utwór znany jest tylko fanom posiadającym pierwszy ich album. Tak więc pierwszy utwór z dna piekieł to „I’ts a long way to the top (if you wanna rock and roll)„, utwór pochodzi z albumu o tytle High Voltage. Wybrałem akurat ten bo jest tam obecna kobza, na której gra jeszcze żyjący Bon Scott (bo umarł zimą 1980 rok).

Kawał dobrego kawałka, a ja kocham kawałki mówiące o Rock and Rollu 😛