Baduk Cz. 2

Zasady gry są w sumie bardzo proste, mianowicie gra się kamieniami białym i czarnym. To nie są kamienne kamienie tylko najczęściej są odlewane ze szkła, lub z masy plastycznej, często robione z nefrytu bądź z jadeitu. Tak więc są dwa kamienie biały i czarny.

Biały i Czarny

Biały i Czarny

Oczywiście jest to gra planszowa więc jest też goban. Jest to plansza z drewna lub bambusu z przecinającymi się liniami  na niej. Goban może mieć tych linii 19 x 19, taki goban jest dla graczy którzy już nauczyli się w to grać. Goban z liniami 13 x 13 jest przeznaczony dla średnio zaawansowanych (chodzi o poznanie zasad, a przede wszystkim o umiejętność przewidywania). Natomiast goban 9 x 9 jest to goban przeznaczony dla początkujących, najczęściej grają na nim dzieci. Oczywiście istnieją też plansze stolikowe.

Stolik (źródło e-go.pl)

Stolik (źródło e-go.pl)

Są jeszcze gosu, drewniane bądź kamienne bądź plastikowe pojemniki na kamienie, z których dobiera się w czasie gry. Jak już pisałem zasady są proste (a gra trudna). Kamienie stawia się na przecięciu linii na przemian (jak w szachach). jeden zawodnik  gra białymi, a drugi gra czarnym.

Czarny

Czarny

Kamienie mają oddechy, czarny na zdjęciu powyżej ma cztery oddechy, czyli każda z linii wychodzących z pod kamienia i dążąca do przecięcia się z inną linią (np. przecięcie poziomej z pionową) jest oddechem kamienia

Ile oddechów ma ten łańcuch kamieni ?

Ile oddechów ma ten łańcuch kamieni ?

Ile oddechów ma ten kamień w rogu ?

Ile oddechów ma ten kamień w rogu ?

Oczywiście 8. Łańcuch kamieni może się składać z dwóch i większej ilości kamieni postawionych obok siebie (pionowo lub poziomo), słabymi punktami każdego łańcucha są kamienie postawione na skos (ze skrzyżowania do skrzyżowania ale nie po linii).

Ten łańcuch ma słabe punkty i został przecięty.

Ten łańcuch ma słabe punkty i został przecięty.

Łańcuchami tworzy się terytoria, zbija inne łańcuchy, generalnie odgrywają strategiczną role. Lecz zarówno pojedynczy kamień jak i grupa kamieni może być mordercza dla kamieni przeciwnika. Powiedzmy sobie zatem jak zbija się kamienie. Na pewno po przez zabranie im wszystkich oddechów (oddechy ?  patrz wyżej).

Biały kamień jest w sytuacji określanej mianem Atari. Czyli Ruch czarnego w skrzyżowanie linii  po lewej białego kamienia zakończy jego żywot..

Biały kamień jest w sytuacji określanej mianem Atari. Czyli Ruch czarnego w skrzyżowanie linii po lewej białego kamienia zakończy jego żywot.

Kamienie zabija się po przez ich szczelne otoczenie, otaczać można też całe grupy kamieni, tak zdobywa się i broni terytorium.

Czarne zabiły już białego teraz białe ich otaczają.

Czarne zabiły już białego teraz białe ich otaczają.

Oczywiście ruchem w środkowe pole między czarnymi białe zdołały zbić jednego z nich.

Oczywiście ruchem w środkowe pole między czarnymi białe zdołały zbić jednego z nich.

Taki ruch jak z opisie obrazka powyżej jest dozwolony tylko w jedną stronę, albowiem gdyby teraz czarny zrobił ruch w środek pomiędzy białymi zabiłby jednego z nich i tak by się zabijali do „usranej” śmierci. Dlatego właśnie istnieje zasada Ko (Ko = Wieczność) i dlatego taki ruch jest dozwolony tylko w jedną stronę. Gdyby czarne ze zdjęcia powyżej nie otoczyły w ten sposób białych to czarny nie mógłby zrobić ruchu między białe bo jest to ruch samobójczy, a samobójstwa są niedozwolone. No dobrze skoro teraz czarne zbiły jednego białego, a ruch w drugą stronę (białego między czarne) jest niedozwolony, to białe mogą zrobić tylko jedną rzecz. Otoczyć czarnych ze wszystkich stron.

Właśnie tak.

Właśnie tak.

Ruch białego.

Ruch białego.

Czarne pokonane.

Czarne pokonane.

Jak teraz zabić te białe ? Po jednym ! Oczywiście na większość tych zagrań przeciwnik Wam nie pozwoli, dlatego właśnie musicie przewidzieć i dopuścić każdy możliwy ruch jaki wykona. No dobrze to teraz przejdźmy do ostatniej kwestii, zajmowania terytoriów. Mianowicie terytorium to te skrzyżowania linii które są otoczone przez kamienie swoje, lub przeciwnika.

Tutaj widzimy dwa wrogie łańcuchy.

Tutaj widzimy dwa wrogie łańcuchy.

Oczywiście tutaj widać dwa łańcuchy, terytorium białych jest za nimi po lewej stronie. Terytorium czarnych jest za nimi po prawej stronie, natomiast obszar po środku to ziemia niczyja. i to tyle z zasad, oczywiście strategii jest więcej, ale o nich dowiecie się z książek.

Przydatne Linki: Internetowa Akademia Go, O Go, Sprzęt.

Baduk Cz. 1

To fenomenalna gra o której już pisałem , lecz tamten blog został przeze mnie skasowany. Tę grę wymienia się głównie w trzech słowach: Baduk, Weiqi, Go. Wszystkie te słowa znaczą to samo, grę planszową. Mówi się że ta gra powstała na długo zanim powstały szachy i że została wymyślona w Chinach przez Cesarza Yao jako narzędzie przeznaczone dla  jego syna Danzhu aby nauczył się dyscypliny, koncentracji i równowagi. Inna teoria mówi że była wykorzystywana przez watażków i ich generałów do planowania strategii. Jedno jest pewne gra powstała po to aby uczyć samodzielności (moim skromnym zdaniem) w podejmowaniu decyzji.

Grają w Weiqi.

Inną wersje wydarzeń znam z „Bajki o początkach Go” pióra Jana Lubosa:

Dawno, dawno temu w Chinach władcą był mądry i dobry cesarz Yao. We wszystkich, nawet najodleglejszych prowincjach ludziom żyło się dobrze i dostatnio, a wrogowie z daleka omijali potężne cesarstwo.

Cesarz Yao miał tylko jedno, ogromne zmartwienie : jego jedyny syn i następca tronu, książę Dan Zhu zajmował się tylko rozrywkami. Nie interesowały go problemy cesarstwa, nie chciał uczyć się, jak dobrze władać wielkim krajem.

Doradcy cesarza próbowali wielu sposobów, aby młody książę polubił naukę, jednak bez rezultatów. W końcu Yao ogłosił, że kto skłoni następcę tronu do nauki otrzyma tyle złota, ile sam waży.

Zjechali się do cesarskiego pałacu mędrcy ze wszystkich stron świata i jeden przez drugiego zaczęli przekonywać cesarza do swoich sposobów.

Jeden doradzał, aby zostawić księcia w spokoju : dorośnie, zmądrzeje i może zrozumie, że aby umieć dobrze rządzić, trzeba znać się na czymś więcej niż tylko gry i zabawy. Drugi radził zakazać mu wszelkich rozrywek : książę mówił z nudów zacznie się uczyć. Ktoś inny chciał siłą zmusić Dan Zhu do nauki. Kij bambusowy twierdził jest najlepszym nauczycielem.

Ani te, ani inne rady nie podobały się cesarzowi. W końcu zwrócił uwagę na skromnego mnicha z dalekiego Tybetu. Nie przepychał się jak inni do przodu, nie wykrzykiwał głośno swoich rad, nie wykłócał się z innymi. Usiadł spokojnie z tyłu sali, narysował na podłodze przecinające się linie i zaczął na nich układać białe i czarne kamienie. Tajemniczego mnicha zauważył też znudzony wrzawą Dan Zhu. Podszedł bliżej, przykucnął obok i po chwili rozmowy zaczął też kłaść kamienie na narysowanej planszy. Rozeźlony cesarz wygonił z pałacu kłótliwych doradców, a mnichowi z Tybetu powiedział z goryczą : ty, zamiast skłonić księcia do nauki, wymyśliłeś dla niego nową grę, nową rozrywkę.

Mijały miesiące. Książę jak dawniej przesiadywał w swoich komnatach, tylko zamiast głośnych zabaw cicho spędzał czas ze swoim nauczycielem nowej gry. Pewnego dnia posłańcy przynieśli straszliwą wieść. Gdzieś z bezkresów Azji wędruje ku granicom Chin olbrzymia armia stepowych jeźdźców. Yao zebrał wszystkie swoje wojska i z najlepszymi generałami na czele wyszedł naprzeciw wrogowi. W pobliżu granic kraju ze szczytu wysokiej góry wypatrywali nadejścia przeciwnika. Widok rozciągających się aż po horyzont wrogich wojsk odebrał odwagę generałom cesarza Yao. Nikt nie potrafił powiedzieć jak rozstawić własne wojska, jak walczyć. Niespodziewanie z namiotu wyszedł książę Dan Zhu.

– Ojcze – powiedział do cesarza – nie wiem, czy potrafię wygrać z tak licznym wrogiem, ale jeśli Twoi generałowie też tego nie wiedzą, pozwól mi dowodzić.

Długo trwała bitwa potężnych armii, zwycięstwo chyliło się raz na jedną, to znów na drugą stronę. Późnym wieczorem resztki stepowych oddziałów rzuciły się do ucieczki.

Upłynęło znowu kilka lat. Inne nieszczęście nawiedziło Chiny. Powodzie w wielu prowincjach zniszczyły zbiory ryżu, groził głód. Wprawdzie w innych częściach cesarstwa urodzaj był nadzwyczajny, ale wąskie drogi i rozlane jeszcze wody utrudniały transport żywności, a kupcy i bankierzy nie chcieli wyłożyć pieniędzy na pomoc dla nieszczęsnych prowincji. Kiedy wszyscy cesarscy doradcy zawiedli, a najmądrzejsi mandaryni ze wstydu pozamykali się w swych pałacach, Dan Zhu zaczął wydawać polecenia. Transporty, wydawało się, szybciej zaczęły wędrować wąskimi drogami cesarstwa, kupcy, zdawało się, łatwiej dawali się nakłonić do płacenia za ryż. A kiedy powódź ustąpiła i niebezpieczeństwo głodu znikło, książę znowu powrócił do swoich komnat, do swoich zajęć.

Po pewnym czasie, stary już cesarz Yao dowiedział się od swoich lekarzy, że został mu już tylko jeden rok życia. Chciał spełnić jeszcze swoje ostatnie marzenie i wybudować nowe, wspaniałe miasto. Plany nowej stolicy były gotowe już od dawna. Najlepsi chińscy budowniczowie oglądali je teraz i tylko kręcili głowami ze zniechęcenia. To niemożliwe, panie mówili do cesarza. – Tak wielkiego miasta nie można wybudować w jeden rok. Nikt nie jest w stanie zarządzać tak ogromną budową. I tym razem książę Dan Zhu znalazł rozwiązanie. Stary cesarz nie mógł zrozumieć co tak odmieniło jego syna. – Mój mistrz pokazał mi, że gra Go to jednocześnie okrutna wojna, wielka budowa i mądre handlowanie – powiedział Dan Zhu – Chcąc grać lepiej musiałem wiele się nauczyć i, jak widziałeś, starałem się to zrobić dobrze.

Dan Zhu został nowym cesarzem i rządził mądrze przez wiele lat. Go stało się popularne wśród cesarskich doradców, wojskowych, kupców. Po wielu latach sztuka Go zawędrowała do Japonii, a stamtąd dalej w świat.

Ci także grają w Go

Coś w tym jest prawda ? Gra w nią cała Azja i Indochiny, znana jest również w Europie i Ameryce jak sądzę. Ja dowiedziałem się o niej nie tak dawno bo gram w to od dwóch lat. Możecie grać w nią i Wy, oto kilka przydatnych adresów:

http://en.wikipedia.org/wiki/Go_%28board_game%29

http://pl.wikipedia.org/wiki/Go

http://akademia.go.art.pl/

http://go.art.pl/

Zasady wyłożę w części drugiej.