08.11.2013 Wyjazd

Jak już wcześniej pisałem jadę do Poznania, pociąg mam za 4 godziny z hakiem, tam będę o 22:00. Na ten wyjazd biorę: plecak GoLite Jam M, karimatę Therm-A-Rest RidgeRest SOLAR, śpiwór HiMountain Tundra, hardshell ECWCS, kosmetyczkę i kosmetyki. Z ubrań to: polar Quechua Forclaz 200 (cienki), polar Quechua Forclaz 50 (bluza), polar Helikon Patriot (zielony), jeansy QuickSilver i Wragler. Reszta to: skarpety i gatki. Ze szpeju to: Sony Xperia SP, Apple iPod Nano 6g, Sandisk Sansa Clip+, Apple EarPods, Meelectonics A151 i może Vedia SRS200, Amazon Kindle 4 Wi/Fi. Co w Poznaniu ? Święto Niepodległości, Rogale Marcińskie, Guinness na Szewskiej (tym razem wiem na pewno :D) , a przede wszystkim spotkać się z Karoliną, Maćkiem i Piotrkiem. Napiszę stamtąd.

Niedzielny wypad do lasu.

Pod wpływem wpisu na blogu Marty postanowiłem niejako impulsywnie spakować plecak i wyruszyć do Wieży Widokowej Orange która jest umiejscowiona w Gdyni Kolibkach. Więc spakowałem do plecaka kurtkę przeciw-deszczową, letni poliester, apteczkę, nóż i bukłak z 1,5l wody.

Na szlaku Wejherowskim

Na szlaku Wejherowskim

Wyruszyłem więc z domu na przystanek gdzie wsiadłem w 282, a następnie przy hali, potem wpakowałem się w R i pojechałem na Karwiny gdzie wysiadłem na Jedynce i poszedłem na ul. Sopocką. Tak znalazłem się na szlaku Wejherowskim czerwonym biegnącym w kierunku Kamionki bo tam się kończy i zaczyna zarazem.

Podejście

Podejście

Kiedy doszedłem już do granic Sopotu zrozumiałem że przegapiłem wejście na szlak prowadzący do owej wieży, szlak ten oznaczony jest szlako-wskazem i czerwonymi trójkątami z białą otoczką, jak na razie udało mi się tam trafić tylko 2 razy, musiałem go przegapić. Doszedłem więc do granic Sopotu i pytam dobrych ludzi którędy do tej wieży i pewna Pani wytłumaczyła mi jak tam dojść, potem zapytałem się jeszcze pijanego Pana i tak dotarłem do wieży tyle że od dupy strony.

Widok na Zatokę

Widok na Zatokę

Co najważniejsze teraz będę wiedział jak wrócić na czerwony szlak jeśli chciałbym dalej nim podróżować, oraz dowiedziałem się też jak wejść i wyjść w możliwie najprostszy sposób. Mianowicie trzeba na Karwiny jechać trolejbusem a nie R i wysiąść na pierwszym przystanku przed Karwinami. Następnie przejść tunelem na drugą stronę i obok białego domu skręcić w lewo w ul. Spokojną i iść przed siebie aż zobaczy się oznakowanie szlaku żółtego bo ten prowadzi do tejże wieży.

Z Wielkopolskiej w Spokojną.

Z Wielkopolskiej w Spokojną.

Więc idąc z wieży szedłem do Wielkopolskiej właśnie szlakiem żółtym (Szlak Kępy Redłowskiej) oczywiście ze strony Sopotu można dojść szlakiem czarnym który zaczyna się przy przystanku SKM Kamienny Potok. Tak czy inaczej szlak czerwony jest dobry tylko do tego aby pójść z Sopotu do Wejherowa lub odwrotnie a wejść w kierunku wieży i wrócić tą samą drogą (czerwone trókąty jest niewykonalne, tak ciulowo jest oznaczona).

Gdynia skąpana w Słońcu

Gdynia skąpana w Słońcu

Jak już wiadomo od wieży wracałem szlakiem żółtym i tak doszedłem do ul .Wielkopolskiej gdzie władowałem się (spocony ale szczęśliwy) do Trolejbusa linii 27 którym dojechałem do przystanku u zbiegu ulic Świętojańskiej i Władysława IV i tam wysiadłem. Miałem zamiar zjeść pizzę w Gdyniance, ale była zamknięta (tylko od Poniedziałku do Soboty), potem stwierdziłem że zjem w Pizzy Hut ale lokal był zawalony stonką z Open’era więc poszedłem dalej i znalazłem na ul. Abrahama taką małą pizzerenkę w której było jeszcze miejsce.

Lasagne

Lasagne

Pizzarnia nosi nazwę Lasagne. Ja zamówiłem Margeritę i była pyszna. Siedziałem tam sobie, jadłem tę pizzę i patrzyłem jak rujnują piękny zabytkowy budynek z którego zachowała się tylko zabytkowa fasada.

To powinno zainteresować Martę.

To powinno zainteresować Martę.

Tak więc pożarłem tę pizzę i wyruszyłem na swoją ostatnią jazdę dopychając się orzechowym Price-Polo. A to jest graść informacji na temat sprawcy zamieszania: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wie%C5%BCa_widokowa_w_Kolibkach.