08.11.2014 Piwo godne polecenia.

Dziś byłem u Brata i Bratowa poczęstowała mnie piwem. Ach jakie pyszne było to piwo. Piwo było miodne na miodzie gryczanym, słodkie, no po prostu pyszne. Polecam. Wiem że w Nowej Zelandii może być nie dostępne, ale jak przyjedziecie do Polski, dwie buteleczki znajdą się dla Ciebie i Jasona, a wszystkim tym co w Polsce polecam to piwo.

Reklamy

09.11.2013 Poznań

Obudziłem się o 6 z minutami, sam nie wiem czy to nowe miejsce, czy po prostu wstawałem do roboty. Plan na dzień dzisiejszy był taki że zjedliśmy w Mexicanie, poszliśmy do Starego Browaru i Maciek kupił buty halowe.

image

Potem poszliśmy do Stacji Cafe i Maciej i Ja piliśmy Fortunę Czarną (z kija), a Piotrek pił Kasztelana.

image

Następnie pojechaliśmy na Wilczak i to tyle jakże fascynującej historii.

08.11.2013 Wyjazd

Jak już wcześniej pisałem jadę do Poznania, pociąg mam za 4 godziny z hakiem, tam będę o 22:00. Na ten wyjazd biorę: plecak GoLite Jam M, karimatę Therm-A-Rest RidgeRest SOLAR, śpiwór HiMountain Tundra, hardshell ECWCS, kosmetyczkę i kosmetyki. Z ubrań to: polar Quechua Forclaz 200 (cienki), polar Quechua Forclaz 50 (bluza), polar Helikon Patriot (zielony), jeansy QuickSilver i Wragler. Reszta to: skarpety i gatki. Ze szpeju to: Sony Xperia SP, Apple iPod Nano 6g, Sandisk Sansa Clip+, Apple EarPods, Meelectonics A151 i może Vedia SRS200, Amazon Kindle 4 Wi/Fi. Co w Poznaniu ? Święto Niepodległości, Rogale Marcińskie, Guinness na Szewskiej (tym razem wiem na pewno :D) , a przede wszystkim spotkać się z Karoliną, Maćkiem i Piotrkiem. Napiszę stamtąd.

16.10.2013 Powrót do domu.

Wyszedłem z pracy i jak ten wilk pognałem do bram Portu Wojennego, cały port ruszał do domu, rzesze ludzi, nie tłum, ale za to tłum samochodów. Na odtwarzaczu Metellica – …and Justice for All, kocham trash metal.

Metallica – One

Idę na 163, prę twardo, nie czekam przy porcie, ale idę na przystanek przy Stoczni Marynarki Wojennej. Zatrzymuje mnie nadjeżdżający z nad przeciwka 163, odwracam się i biegnę, wsiadam na sam tył, autobus rusza. Popołudniowy świat wygląda inaczej niż ten ranny, ludzie też się śpieszą ale jakby mniej panien na Inner Game. Wysiadam przy C.H. Szperk idę do Empiku po zamówioną płytę. Muzyka w odtwarzaczu zmienia się na Opeth – Damnation.

Opeth – Windowpane

Wchodzę do środka i walę prosto do Empiku tam pan pyta mnie o czterocyfrowy kod którego nie znam, smartfon nie chce mi pobrać wiadomości na emailu więc się wkurwiam i wymyślam rozwiązanie. Idę do p. Leszka i pytam czy nie dałby mi sprawdzić mejla na swoim komputerze, zgadza się. Oczywiście odnajduję kod z mejla od Empiku i idę z powrotem. Podaje kod i odbieram pachnącą nowością płytę audio, nowy krążek grupy Exlibris.

Exlibris - Humagination

Exlibris – Humagination

Potem idę do almy kupić coś słodkiego i wybór pada na Rewersy Lajkonika, kufel 550 ml i wafle nadziewane karmelem, płacę i ruszam do domu. Biegnę na 163 który właśnie podjeżdża na przystanek. Muzyka w odtwarzaczu: Nirvana – Nevermind.

Nirvana – Smells like teen spirit

Dojeżdżam, wysiadam i maszeruję do domu.