27.10.2018 Michał Szpak

Dziś kupiłem pierwszy album Michała Szpaka, drugi album też mam. Tak oto kilka słów o jego twórczości. Tu on sam (kolorowy ptak) w programie Onet Rano prowadzonym przez Jarka Kuźniara.

Jego albumy mają niezły klimat, Michał którego pamiętamy z programu X-Factor robi teraz karierę w muzyce popularnej. Jego śpiew jednoznacznie kojarzy mi się z Sergem Gainsbourgiem (choć to nie ta barwa głosu, ani charakterystyka), jest drugim obok Dawida Podsiadło z tego w/w programu telewizyjnego który jednak do czegoś doszedł, w tym roku wydał swój drugi album zatytułowany Dreamer, a dziś nabyłem pierwszy którego tytuł to Byle być sobą, i tak mam jego całą dyskografię studyjną.

O pierwszym albumie można powiedzieć to samo co i o drugim. Michał Szpak śpiewa czysto, jego barwa głosu ma klimat chłodny i dyskretny. Aranżacje na obu tych albumach mają klimat przydymiony i walą elegancją po uszach, Michał Szpak to zrockowany Serge Gainsbourg. Tyle mam na ten temat do powiedzenia, polecam muzykę Michała Szpaka bo warto nabyć obie płyty.

Reklamy

22.10.2018 Trochę się pomyliłem.

Niby od początku wiedziałem że wczorajsze Utwory Znalezione zawierały utwór grupy Röyksopp noszący tytuł “Keyboard Milk”, a mimo to podałem inny tytuł utworu i jeszcze popierdoliłem tytuł albumu. Otóż utwór “Keyboard Milk” pochodzi z singla Forsaken Cowboy wydanego przez EMI Music Denmark. Za pomyłkę przepraszam.

18.10.2018 Annoyance & Disappointment

Ostatni album Dawida Podsiadło tchnie klimatem kawiarni, dymu fajkowego i zapachem świeżo palonej kawy. To bardzo ciekawa propozycja miejscami wolna i zmysłowa, a miejscami energetyczna.

annoyance-and-disappointment-b-iext37895450

Ciekawa propozycja do np. samochodu, jazda samochodem przy takiej muzyce będzie przyjemnością, kto wie może nawet w korku. 19 października 2018 roku jego nowy album ukaże się w Empikach na terenie całego kraju, wiem że to będzie wolna niedziela ale przecież można zamówić przez internet na empik.com.

Ps.: O kurza melodia, co z moją głową ? 19 października 2018 to Piątek, a potem jest jeszcze sobota. Przepraszam za pomyłkę.

16.10.2018 Anna Maria Jopek – Ulotne

Cóż, nowa płyta Anny Marii Jopek z jej quazi dyskografii czyli płyt nagrywanych  wspólnie z zagranicznymi jazzmenami nie wbiła mnie w podłogę jak ta nagrywana w 2002 roku wspólnie z Patem Methenym czyli Upojenie. Nowa płyta nagrana wspólnie z Branfordem Marsalisem nosi tytuł Ulotne, muzyka, wokaliza i aranżacje jak najbardziej odpowiadają tytułowi tej płyty. Ta spokojna, ulotna muzyka i legendarny (w mojej opinii) śpiew świetnie nadają się na Jesienne i Zimowe wieczory. Na płycie zawarty jest klimat etno, a dokładniej klimat Kurpi a do tego po mistrzowsku zagrane partie na saksofon przez Branforda Marsalisa, co czyni  ten album jedynym w swoim rodzaju i godnym polecenia, tak więc polecam na Jesienne i Zimowe wieczory przy ciepłej herbacie.

ulotne-edycja-specjalna-w-iext53247847

Co do płyty Upojenie nagranej w 2002 roku to posłuchajcie 7 numeru: „Are You Going with Me?”  wówczas zrozumiecie co mnie wbiło w podłogę.

Czekam jeszcze na resztę tej quazi dyskografii studyjnej, a dokładnie są to w/w album Upojenie (wspólnie z Pat Metheny), Haiku (wspólnie z Makoto Ozone), Minione (wspólnie z Gonzalo Rubalcaba) zamówione na https://www.musiccorner.pl/, o których zapewne też napiszę.

20.12.2016 Perła

Moja fascynacja jedną z grup rockowych z Seattle zaczęła się już od pierwszych zajęć w I LO kiedy to wchodząc do sali Przysposobienia Obronnego (nie wiem czy ten przedmiot jeszcze jest w liceach) zobaczyłem na zbiorniku od bojlera elektrycznego (pytajcie rodziców co to za ustrojstwo) wystylizowany napis Pearl Jam (mniej więcej jak tą czcionką, tyle że J miało daszek i pismo było bardziej odręczne) napisany czarnym pisakiem permanentnym.

Pearl Jam

Podziałało to na moją wyobraźnię o tyle że nie wiedziałem co to Pearl Jam, ale domyślałem się że napis został zrobiony przez którąś z koleżanek z klas wyższych. Był to pierwszy powiew rewolucji wywołanej przez amerykańską prasę, pierwszy powiew muzyki z gatunku Grunge (tak okrzyknęła go amerykańska prasa) wywodzącego się wedle mojego mniemania z Punk-Rockowej sceny Seattle. Wówczas nie wiedziałem że zaczęło się to na kilka lat zanim wyszedł pierwszy album opisywanej tutaj grupy “Ten” , nie wiedziałem też że Pearl Jam powstało na gruzach Mother Love Bone której to charyzmatyczny wokalista Andy Wood zmarł w wyniku powikłań po przedawkowaniu heroiny.

pearl_jam_1990s

W pierwszych chwilach zespół nazywał się Mookie Blaylock na cześć (zapewne) tego koszykarza, potem musieli jednak zmienić nazwę na Pearl Jam. W składzie zespołu na przestrzeni lat nie dochodziło do jakichś poważniejszych zmian o ile nie liczyć perkusistów. Eddie Vedder mówił w filmie Pearl Jam Twenty że wymiana członka zespołu jest jak operacja na otwartym sercu (to ciężki czas dla zespołu) zwłaszcza jeśli chodzi o perkusistę.

pearljam III

Jeśli więc chodzi o perkusistów to pierwszym był Dave Krusen który nagrał z zespołem ich pierwszy album “Ten”, potem za perkusją zasiadł Dave Abruzzese i nagrał z zespołem dwa kolejne albumy “Vs” i “Vitalogy”, następnie Dave’a za perkusją zastępuje Jack Irons. Kiedy Stone Gossard, Jeff Ament i Mike McCready szukali na początku istnienia zespołu perkusisty do swojej grupy to złożyli propozycję Jackowi Ironsowi i ten odmówił ale przekazał demo nagrania (bo szukali też wokalisty) swojemu znajomemu z San Diego i tym znajomym był Eddie Vedder. Jack Irons nagrał z zespołem kolejne dwa albumy “No Code” i “Yeld”.

Pearl Jam IV

Kiedy Jack Irons odszedł z zespołu panowie złożyli propozycję byłemu (wówczas) perkusiście grupy Soundgarden Matowi Cameronowi (który nagrywał pierwsze demo z zespołem). W takim składzie grają aż do dzisiaj wraz z Matem Cameronem nagrali kolejnych 5 albumów “Binaural”, “Riot Act”, “Pearl Jam”, “Back Spacer” i “Lightning Bolt”. Czy nagrają coś jeszcze ? Zobaczymy.