14.04.2014 Trekking

W Sobotę byłem w lesie, co chciałem tam zrobić wynika z filmu który umieściłem poniżej. Wycieczka biegła szlakiem Kępy Redłowskiej, szlakiem podejściowym do szlaku Wejherowskiego i szlakiem tymże szlakiem do Sopotu. W Sopocie wszedłem na szlak Kartuski i szedłem nim aż do Kuźni Wodnej w Oliwie.

Oczywiście miałem zrobić 11 kilometrów plus jakie 5 na podejście do Sopotu, ale zrobiłem jakieś 17 bo po pierwsze nie mogłem trafić w podejście do szlaku Wejherowskiego, na szlaku Wejherowskim pomyliłem kierunki (muszę kupić inny kompas (ten który mam jest niewygodny w pracy z mapą, potrzebny jest mi kompas płytkowy.) No ale trafiłem. Dzisiaj idę do PTTK dać moja książeczkę (Turystyki Pieszej) i jak mi zaliczą kilometry to przypnę sobie do plecaka (plecaków kupię tych znaczków więcej) Popularną odznakę Turystyki Pieszej. Gratulacje dla Marty !

Reklamy

19.10.2013 After talk with Jason

Dziś nie będzie o wstawaniu, chociaż obudziłem się o 8:00, ale jeszcze słuchałem audiobooka SexyBoya pt.: „Podstawy kontaktów z Kobietami” kiedy pierwszy raz go słuchałem naświetlił mi parę istotnych kwestii, a jedną z najbardziej istotnych kwestii jest to że Wy drogie Panie chcecie nas tak samo jak my Was, ale dosyć o tym. Rozmawiałem dziś z Jasonem, nie była to tak długa rozmowa jak z Jego żoną, ale z Jego żoną to ja zjadłem beczkę soli i mieliśmy po prostu więcej tematów. Co więcej gadałem z Nim po angielsku i chyba nieźle mi poszło jednak faktem jest że słów jeszcze człowiekowi brakuje i pobyłby pośród Nowo Zelandczyków i posłuchał jak mówią i przyzwyczaił się do akcentu i pouczył słów, ze mną akurat nie ma problemu bo wystarczy że pobędę tydzień na mazurach i już „mazurzę” jak rodowity mazur :D. Dzisiaj idę do kina na „Chce się żyć” napiszę o tym po powrocie. A jutro zmuszę się do wstania skoro świt i ruszenia z Karwin na Pachołek Oliwski, szedłem już kiedyś tą drogą i w sumie bardzo przyjemnie się idzie tyle że jest to ciut męczące bo Trójmiejski Park Krajobrazowy (Gdynia też) leży na terenie po morenowym, morena lodowca ukształtowała ten teren więc czasami idzie się w dół i w górę, a podejścia bywają strome, a Szlak Zagórskiej Strugi prowadzi przez takie strome podejście/zejście na odcinku Rumia -> Zbychowo Loka może wiedzieć coś o tym bo była tam ze mną. Jutro będzie tak lajtowo, ale o tym napiszę jutro.

Niedzielny wypad do lasu.

Pod wpływem wpisu na blogu Marty postanowiłem niejako impulsywnie spakować plecak i wyruszyć do Wieży Widokowej Orange która jest umiejscowiona w Gdyni Kolibkach. Więc spakowałem do plecaka kurtkę przeciw-deszczową, letni poliester, apteczkę, nóż i bukłak z 1,5l wody.

Na szlaku Wejherowskim

Na szlaku Wejherowskim

Wyruszyłem więc z domu na przystanek gdzie wsiadłem w 282, a następnie przy hali, potem wpakowałem się w R i pojechałem na Karwiny gdzie wysiadłem na Jedynce i poszedłem na ul. Sopocką. Tak znalazłem się na szlaku Wejherowskim czerwonym biegnącym w kierunku Kamionki bo tam się kończy i zaczyna zarazem.

Podejście

Podejście

Kiedy doszedłem już do granic Sopotu zrozumiałem że przegapiłem wejście na szlak prowadzący do owej wieży, szlak ten oznaczony jest szlako-wskazem i czerwonymi trójkątami z białą otoczką, jak na razie udało mi się tam trafić tylko 2 razy, musiałem go przegapić. Doszedłem więc do granic Sopotu i pytam dobrych ludzi którędy do tej wieży i pewna Pani wytłumaczyła mi jak tam dojść, potem zapytałem się jeszcze pijanego Pana i tak dotarłem do wieży tyle że od dupy strony.

Widok na Zatokę

Widok na Zatokę

Co najważniejsze teraz będę wiedział jak wrócić na czerwony szlak jeśli chciałbym dalej nim podróżować, oraz dowiedziałem się też jak wejść i wyjść w możliwie najprostszy sposób. Mianowicie trzeba na Karwiny jechać trolejbusem a nie R i wysiąść na pierwszym przystanku przed Karwinami. Następnie przejść tunelem na drugą stronę i obok białego domu skręcić w lewo w ul. Spokojną i iść przed siebie aż zobaczy się oznakowanie szlaku żółtego bo ten prowadzi do tejże wieży.

Z Wielkopolskiej w Spokojną.

Z Wielkopolskiej w Spokojną.

Więc idąc z wieży szedłem do Wielkopolskiej właśnie szlakiem żółtym (Szlak Kępy Redłowskiej) oczywiście ze strony Sopotu można dojść szlakiem czarnym który zaczyna się przy przystanku SKM Kamienny Potok. Tak czy inaczej szlak czerwony jest dobry tylko do tego aby pójść z Sopotu do Wejherowa lub odwrotnie a wejść w kierunku wieży i wrócić tą samą drogą (czerwone trókąty jest niewykonalne, tak ciulowo jest oznaczona).

Gdynia skąpana w Słońcu

Gdynia skąpana w Słońcu

Jak już wiadomo od wieży wracałem szlakiem żółtym i tak doszedłem do ul .Wielkopolskiej gdzie władowałem się (spocony ale szczęśliwy) do Trolejbusa linii 27 którym dojechałem do przystanku u zbiegu ulic Świętojańskiej i Władysława IV i tam wysiadłem. Miałem zamiar zjeść pizzę w Gdyniance, ale była zamknięta (tylko od Poniedziałku do Soboty), potem stwierdziłem że zjem w Pizzy Hut ale lokal był zawalony stonką z Open’era więc poszedłem dalej i znalazłem na ul. Abrahama taką małą pizzerenkę w której było jeszcze miejsce.

Lasagne

Lasagne

Pizzarnia nosi nazwę Lasagne. Ja zamówiłem Margeritę i była pyszna. Siedziałem tam sobie, jadłem tę pizzę i patrzyłem jak rujnują piękny zabytkowy budynek z którego zachowała się tylko zabytkowa fasada.

To powinno zainteresować Martę.

To powinno zainteresować Martę.

Tak więc pożarłem tę pizzę i wyruszyłem na swoją ostatnią jazdę dopychając się orzechowym Price-Polo. A to jest graść informacji na temat sprawcy zamieszania: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wie%C5%BCa_widokowa_w_Kolibkach.