10.06.2018 Cupping cz. 2

Cóż. Jestem jaki jestem i chyba nie jestem w stanie tego zmienić. Cupping zaczął się punktualnie o 18:30, p. Leszek zapytał kto nigdy nie brał udziału w czymś takim, kilka osób podniosło rękę w tym ja. Następnie opisał co będziemy próbować, że kolejność przypadkowa i co należy robić. Powiedział byśmy ustawili się w kolejkę i po kolei organoleptycznie za pomocą zmysłu węchu zbadali napar który znajdował się w czarkach.

Najpierw patrzyłem jak ludzie kolejno (a zebrała się pokaźna grupa na ten cupping) podchodzą i wąchają napar, a potem ustawiłem się w kolejce. W tej samej chwili napadły mnie wątpliwości czy nie powinienem przypadkiem zawinąć się stąd i wracać do domu. Tak samo było na ślubie Piotrka i Magdy, wtedy też zastanawiałem się czy mam zostać czy też spierniczać gdzie pieprz rośnie i jak wiadomo wybrałem to drugie (za co przepraszam tych których zawiodłem).

Pan Carl Gustaw Jung określiłby mnie mianem introwertyk, ktoś inny nazwał by mnie samotnikiem. Nie jestem w stanie działać wbrew sobie by to zmienić, bo to niemożliwe, a będzie tylko gorzej. Nie popróbowałem tych kaw, nie wziąłem w tym udziału, przepraszam jeśli zawiodłem.

Reklamy

07.06.2018 Cupping

Długo mnie nie było, nie próżnowałem, co rano parzę sobie kawę z dripa, aeropressu (patrz poprzednie wpisy), brakuje mi jeszcze do tego sexownego sprzętu do przelewowego parzenia przemiału, sprzętu który tak jak Bialetti Moka Ekspress jest wystawiany w MoMA w Nowym Yorku, chodzi mi oczywiście o Chemex, sprzęt który określany jest przez baristów mianem SEXY.

Cóż, 10 czerwca 2018 roku organizowany jest cupping, impreza mająca na celu zapoznanie ciekawskich z charakterystyką aromatów kaw które były wykorzystywane na tegorocznych mistrzostwach, a właściwie finałach tych mistrzostw (CIGS 2018), impreza organizowana przez Pana Leszka i Panią Basię z kawiarni Black&White Coffee w Gdyni.

Mam skromną nadzieję że się tam zobaczymy, to będzie niedziela godzina 18:30 na ul. Władysława IV 28 !

05.05.2018 Aeropress

Sam nie wiem ile razy mówiłem sobie że napar zrobiony za pomocą AeroPress’u jest niedobry, sam nie wiem ile razy udowadniałem sobie że w sumie jest ok, jeśli trafi się na odpowiednią recepturę.

IMG_20180505_134449

Ostatnio znalazłem jedną recepturę w książce pt. “Brew better coffee at home” Briana W. Jonesa, autor radzi by wodę rozgrzać do 200 – 205 stopni Farenheita co daje coś ok. 95 st. Celsjusza, a przemiał ma ważyć 18 gramów. Najpierw wlałem coś około 20 gramów wody by kawa mogła rozwinąć swój aromat (tzw. blooming) i odczekałem 30 sekund. Następnie w ciągu minuty dolałem resztę wody (200 g), zamieszałem przez 10 sekund i odczekałem 5 sekund, a potem przecisnąłem powstały napar do mojego KeepCup w ciągu jakichś 9 sekund do pierwszego syknięcia. Kawa wyszła pyszna.

DSC03391

AeroPress popularnie nazywany strzykawą został wynaleziony w 2005 roku w przydomowym garażu przez producenta zabawek (firma nazywa się Aerobie) Alana Adlera. Autor pomysłu był mocno zdziwiony że organizowane są nawet mistrzostwa w parzeniu kawy za pomocą tej strzykawy. Powstaje AeroPress Movie, kręcą go panowie z European Coffee Trip.

Pierwsze mistrzostwa świata zostały zorganizowane w Oslo w 2008 roku. Zorganizował je Tim Wenedlboe w swojej kawiarni. Rok 2009 Mistrzostwo Świata zdobywa Polak, Łukasz Jura. W 2016 roku Mistrzostwo Polski i Mistrzostwo Świata wygrywa Filip Kucharczyk.

W roku 2017 mistrzostwo świata wygrała Paulina Miczka, też Polka, można ? Można ! Dziś w mistrzostwach krajowych biorą udział dziesiątki uczestników, nie tylko bariści profesjonaliści ale też domowi brewerzy i często wygrywają. Polecam więc AeroPress jako sposób na pyszną kawę i mistrzostwo. Kto wie ?

20.12.2017 Metody alternatywne.

Cyrk i resory że tego wcześniej nie próbowałem. AeroPress i Dripp to urządzenia do alternatywnych metod parzenia kawy, AeroPress do ciśnieniowego (powiadają że 5 barów), a Dripp do przelewowego. Kawa wychodzi smaczna, słodka, na finiszu lekko gorzka. Aromatów na razie nie wyczuwam, zanim wykształcę swoją pamięć sensoryczną dobiję pewnie 50ciolecia swoje żywota obsranego. Wczoraj próbowaliśmy z Mamą i kawy z AeroPressa i z Drippa. Im dłuższa ekstrakcja tym więcej kofeiny więc zasnąć mogłem ale było mi bardzo ciepła, zapewne dzięki kofeinie miałem wyższe ciśnienie krwi. Cóż to za smaczna kawa wyrzucam sobie że nie próbowałem wcześniej, nie musiałbym pić prze parzonej  kawy z Bialetti Moka Ekspress.

Ps.: Kawa na AeroPress: Audun Coffee Santa Rosa, a na Drippa: Kofi Brand Honduras Caballero.

06.12.2017 Metody alternatywne

Z kawą zaczęło się tak. Już pracowałem na pasażach w Galerii Bałtyckiej i co rano na służbie powieki kleiły mi się w niewybaczalny sposób, po prostu zasypiałem. Najpierw sięgałem po Red Bulle, działały ale jako że już wiedziałem jak zgubny wpływ na ludzki organizm mają tak szybko działające napoje energetyzujące rozejrzałem się za czymś innym.

Poszedłem do kawiarni Starbucks i zamówiłem tam espresso, było gorzkie, nie tak gorzkie jak to z Costy i praktycznie nie było kwaśne, a to też domena espresso z Costy. Cóż więcej pisać, espresso z Costa Coffee jest wstrętne, ale to sieć kawiarni która do parzenia kawy używa maszyn do espresso, a nie jak Starbucks automatów do kawy. Automat do kawy na pewno jest dobrym rozwiązaniem dla takiej sieci jak Starbucks bo Bariści inaczej zajebali by się tym nabijaniem kolb i parzeniem z tego espresso pod to damskie latte. W każdym bądź razie Bariści z Costa Coffee zasługują na mój szacunek bo to co się dzieje w Costa Coffee w godzinach szczytu to cyrk. Oczywiście potem odkryłem Bialetti Moka Ekspres zacząłem pić kawę spaciality i tak się to zaczęło.

Kawa prócz espresso to też te mleczne kawy których sercem jest espresso lub podwójne espresso. Mleko Włosi zaczęli lać do kawy bo surowiec był kiepski a kawa niesmaczna, a ciepłe spienione mleko doskonale maskuje te niedostatki. Tak na marginesie jeszcze napiszę że Wasz ulubiony Flat White to wynalazek z antypodów.

No dobrze. Do naparu z ziaren wysokiej jakości nie ma potrzeby lać mleka, ta kawa jest smaczna i nie potrzebuje tego mlecznego maskowania. Natomiast potrzebuje właściwej obróbki, to znaczy espresso z kawy segmentu speciality coffee jest smaczne o czym pisałem już w poprzednim wpisie, ale chciałbym wiedzieć jak ta Kenya top AA będzie smakować z Drippa, Chemexa, Aeropresu ?

05.12.2017 Speciality Coffee

Dziś odkryłem kolejną kawiarnię z segmentu Speciality Coffee, ciekawe jest to że są to Delicje, odwiedziłem dziś kawiarnię z tej sieci w centrum Riwiera gdzie pełnie służby, moją uwagę zwrócił elektryczny młynek do kawy, Malkhonig EK 43, zapytałem o niego obsługę i dziewczyna tam pracująca powiedziała że dopiero co go dostali i że uczą się go  obsługiwać. Potem ujrzałem że mają na stanie maszynę do espresso Nuova Simonelli włoskiego producenta. Potem zapytałem tę dziewczynę jaką kawę parzą w tej maszynie, a ona odpowiedziała że to Java Coffee Brazylia Fazzenda Passeio. Zapytałem czy może mi pokazać ziarna. I pokazała w paczce, a ja ujrzałem jasno palone ziarna i od razu wypaliłem że “Takich jasno palonych ziaren nie używa się do espresso, używa się ich do metod alternatywnych” na co ona odpowiedziała że “Ależ te są przeznaczone do espresso”, na co ja powiedziałem że na pewno nie, a ona odpowiedziała “Proszę pana, ja jestem certyfikowaną baristką”. Na co ja pomyślałem że żeby móc nazywać siebie baristą musiał bym przepracować w zawodzie najmniej 3 lata, a i tak pewnie nie wiedziałbym wszystkiego o kawie i naparze.

Potem udałem się na przerwę gdzie zajrzałem do sieci skąd dowiedziałem że ziarna były palone średnio i że są przeznaczone do espresso. Nie powiem mina mi lekko zrzedła i postanowiłem że po przerwie udam się do niej i zwrócę honor. Tak też zrobiłem, swoją pomyłkę tłumaczyłem tym że ziarna w paczce były zacienione i wyglądały na jasno palone i stąd mój upór.

Potem zamówiłem espresso z owych ziaren które były palone w drugiej połowie Listopada i cóż. Pierwszy raz piłem espresso z świeżych ziaren klasy speciality. To espresso uderzyło mnie kawasowością, ale nie było kwaśne, było kwaskowate i to w ten zadziwiająco owocowy sposób, krył się tam aromat jakiegoś egzotycznego owocu i powiedziałbym że była to karambola, a w posmaku wyczułem słodycz tegoż owocu. Cóż mówiła o tym Anna Oleksak w filmie Speciality Coffee. Prawdo podobnie nie piliście tak aromatycznego espresso, ponieważ większość kawiarni podaje je z starych ziaren, bez tego aromatu, kompletne zero. Idźcie więc do kawiarni Black and White Coffee i spróbujcie takiego espresso, a jeśli nie jesteście z Gdyni to idźcie do kawiarni podającej kawę standardu speciality, w Warszawie będą to Fitry, Relaks, Ministerstwo Kawy, Secret Life, i wiele inncyh. W Auckland będzie to http://bit.ly/2BBWKlt.

Ps.: Bujałem Was, mianowicie to nie był pierwszy raz kiedy piłem espresso zrobione z ziaren speciality, pierwszy raz piłem espresso z takich ziaren najwyższej jakości u Pana Leszka w Black&White Coffee ale nie pamiętam bym czuł coś prócz samej kawy. Być może jeszcze wtedy nie miałem tak odblokowanych receptorów. Możliwe że z czasem im mniej będę spożywał słodzonych napojów, im częściej będę zastępował je wodą to moja czułość na różne aromaty w kawie będzie większa. Namawiam Was byście spróbowali.

04.12.2017 Dziś będzie o kawie.

Do napisania tego wpisu natchnął mnie Maciek z bloga AraBean przeprowadzający test kaw marketowych. Cóż, po co kupować kawę w markecie, kawę słabej jakości, jak można kupić ziarna z palarni kawy. Ziarna jakości Speciality Coffee to ziarna najwyższej jakości, a kawa z tych ziaren to napar słodki, kwaskowaty, o aromacie (cóż, to zależy od tego gdzie rósł ten krzew kawowca) orzechów, owoców, kwiatów, przypraw, czekolady i wielu innych. Tych którzy nie wierzą mi na słowo i dalej będą pić drobny przemiał zalewany wrzątkiem dedykuję te filmy.

Ten facet zajmuje się kawą od wielu lat i wie co to jest dobra kawa, można mu wierzyć na słowo. Jeśli nie jemu to tym tutaj:

Uwierzysz że “prawdopodobnie nigdy nie wypiłeś dobrej filiżanki kawy” że to co kupujesz w markecie to szit ? Nie ? No to jeszcze jeden.

Wiesz już że kawę jakości Speciality bierze się z palarni, mieli się ją tuż przed parzeniem, parzy się za pomocą takich sprzętów jak chemex, dripp, aeropress, moka i wiele wiele innych.