05.12.2017 Speciality Coffee

Dziś odkryłem kolejną kawiarnię z segmentu Speciality Coffee, ciekawe jest to że są to Delicje, odwiedziłem dziś kawiarnię z tej sieci w centrum Riwiera gdzie pełnie służby, moją uwagę zwrócił elektryczny młynek do kawy, Malkhonig EK 43, zapytałem o niego obsługę i dziewczyna tam pracująca powiedziała że dopiero co go dostali i że uczą się go  obsługiwać. Potem ujrzałem że mają na stanie maszynę do espresso Nuova Simonelli włoskiego producenta. Potem zapytałem tę dziewczynę jaką kawę parzą w tej maszynie, a ona odpowiedziała że to Java Coffee Brazylia Fazzenda Passeio. Zapytałem czy może mi pokazać ziarna. I pokazała w paczce, a ja ujrzałem jasno palone ziarna i od razu wypaliłem że “Takich jasno palonych ziaren nie używa się do espresso, używa się ich do metod alternatywnych” na co ona odpowiedziała że “Ależ te są przeznaczone do espresso”, na co ja powiedziałem że na pewno nie, a ona odpowiedziała “Proszę pana, ja jestem certyfikowaną baristką”. Na co ja pomyślałem że żeby móc nazywać siebie baristą musiał bym przepracować w zawodzie najmniej 3 lata, a i tak pewnie nie wiedziałbym wszystkiego o kawie i naparze.

Potem udałem się na przerwę gdzie zajrzałem do sieci skąd dowiedziałem że ziarna były palone średnio i że są przeznaczone do espresso. Nie powiem mina mi lekko zrzedła i postanowiłem że po przerwie udam się do niej i zwrócę honor. Tak też zrobiłem, swoją pomyłkę tłumaczyłem tym że ziarna w paczce były zacienione i wyglądały na jasno palone i stąd mój upór.

Potem zamówiłem espresso z owych ziaren które były palone w drugiej połowie Listopada i cóż. Pierwszy raz piłem espresso z świeżych ziaren klasy speciality. To espresso uderzyło mnie kawasowością, ale nie było kwaśne, było kwaskowate i to w ten zadziwiająco owocowy sposób, krył się tam aromat jakiegoś egzotycznego owocu i powiedziałbym że była to karambola, a w posmaku wyczułem słodycz tegoż owocu. Cóż mówiła o tym Anna Oleksak w filmie Speciality Coffee. Prawdo podobnie nie piliście tak aromatycznego espresso, ponieważ większość kawiarni podaje je z starych ziaren, bez tego aromatu, kompletne zero. Idźcie więc do kawiarni Black and White Coffee i spróbujcie takiego espresso, a jeśli nie jesteście z Gdyni to idźcie do kawiarni podającej kawę standardu speciality, w Warszawie będą to Fitry, Relaks, Ministerstwo Kawy, Secret Life, i wiele inncyh. W Auckland będzie to http://bit.ly/2BBWKlt.

Ps.: Bujałem Was, mianowicie to nie był pierwszy raz kiedy piłem espresso zrobione z ziaren speciality, pierwszy raz piłem espresso z takich ziaren najwyższej jakości u Pana Leszka w Black&White Coffee ale nie pamiętam bym czuł coś prócz samej kawy. Być może jeszcze wtedy nie miałem tak odblokowanych receptorów. Możliwe że z czasem im mniej będę spożywał słodzonych napojów, im częściej będę zastępował je wodą to moja czułość na różne aromaty w kawie będzie większa. Namawiam Was byście spróbowali.

Reklamy