07.12.2019 Skasowałem tamten wpis.

Skasowałem wpis „07.12.2019 Speciality Coffee, gdyby jednak.” z tego względu że wpisów o alternatywnych metodach parzenia napłodziłem już trochę, a poza tym obiecałem sobie nie namawiać nikogo do speciality coffe, dripów, aeropressa i chemexa.

02.09.2019 Kawa mowa…

Właśnie odświeżyłem sobie ten film na YouTube, film vloga AraBean gdzie Maciek Duszak barista mistrz (ale jeszcze nie w owym czasie gdy nagrywał ów film czy też clip) mówi o tym jak wybierać kawiarnię, o co w kawiarni przed zamówieniem naparu pytać. To znaczy wiem że większość osób ma totalnie w nosie to jaki napar z jakich ziaren pije, bo nigdy nie próbowali naparu z ziaren wypalanych 5 dni od otwarcia paczki.

Otóż próbowałem wielokrotnie espresso z ziaren z jednego gatunku kawowca, wiele naparów z ziaren jednorodnych (j.w.) parzonych metodą przelewową, smakowałem to i mogę napisać jedno, naprawdę warto kupować ziarna z palarni kawy i mielić tuż przed parzeniem. Kawy komercyjne to ziarna wypalane więcej niż rok temu i mimo że są w niższej cenie to Ja i wiele (z każdym rokiem coraz więcej) osób zaznajomionych z ziarnami speciality i z naparem z tych ziaren nie kupujemy tych ziaren dostępnych w marketach bo to się mija z celem (napar jest mało smaczny).

Wiem że pisałem już o tym wielokrotni tu, tu i tu. Nie ustaje w wysiłkach  by przekonywać Was na łamach (chyba łamie, słup tekstu jest jeden) tego bloga albowiem uważam że zasługujecie na to by pić napar prima sort, dla tego piszę o ziarnach speciality, dla tego namawiam by parzyć to za pomocą dripa V60 czy AeroPress’a.

Co do filmu o tym o co pytać w kawiarni, to Ja przychodząc do kawiarni pytam skąd są ziarna, zazwyczaj nie wiedzą skąd i już wiem że w takiej kawiarni kawy się nie napiję. Tak samo z kawiarniami #Starbucks, oni tam parzą stary wypał, jego niedoskonałości maskowane są mlekiem, dla tego chodzicie tam na kawusię bo mleko doskonale maskuje niedoskonałości naparu z tych dawno temu wypalonych, zapewne byle jak ziaren. Tak swoją drogą muszę kiedyś kupić ziarna z tej sieci kawiarni #Starbucks i zobaczyć jak są one wypalane.

Wiem jedno, od kawiarni sieciowych należy trzymać się z daleka, espresso tam zazwyczaj albo jest totalnie i niezaprzeczalnie płaskie, albo kwaśne po cholerze, albo gorzkie jak jasny pierun. Nie mówię że kawa nie ma goryczki czy kwasowości, niektóre gatunki mają, ale to jest raczej subtelne, goryczka zdradza słodycz naparu, a kawasowość (np.: Etiopia Sidamo) zwyczajnie dodaje mu uroku.

26.06.2019 Kopi Luwak

Na Sumatrze i Bali na drzewach żyją kotowate które żywią się owocami kawowca, kiedy zeżrą te owoce, miąższ i skórka są poddawane trawieniu, natomiast pestek  tego owocu te kotowate nie trawią. Gdy przemiana materii u tych kotków nadrzewnych się zakończy resztki razem z pestkami (czyli ziarnami tego kawowca) jest wydalana.

Następnie robotnicy wymierają ziarenka z kału czyli z kupy, myją i ziarna suszą się na słońcu. Tak jest pozyskiwane to sławne Kopi Luwak. Zielone ziarna są potem skupywane przez palarnie i wypalane bo mogły być przemielone i zaparzone w celu uzyskania naparu czyli używając popularnego stwierdzenia w celu uzyskania kawy.

Niestety rząd Sumatry przekonawszy się o tym że Kopi Luwak to ekskluzywna kawa którą chwalą w świecie stwierdził że nie będzie sprzedawał czystej (czyli tylko ziarna pozyskiwane w/w metodą) kawy tylko zrobi świetny interes i będzie sprzedawał mieszanki czyli ziarna Kopi Luwak zmieszane z ziarnami jakiejś arabiki. 500 g czystej Kopi Luwak to podejrzewam coś koło 1000 zł albo i więcej, tu od razu widać iż niewielu było by stać by kupić 0,5 kg tej kawy, a mieszanki z arabiką są też drogie ale nie aż tak.

Nie dajcie się oszukać, to co jest w sprzedaży i się nazywa Kopi Luwak to to nie jest czysty Kopi Luwak tylko mieszanka. Dodam jeszcze że szanujący się kawosze nie kupują Kopi Luwak ponieważ te kotowate z których kału się pozyskuje te ziarna są dziś traktowane (co jest podyktowane interesem w handlu tą kawą) w straszliwy sposób i dla tego ja tych ziaren nie kupuję. A tak poza tym ziarna których naprawdę warto spróbować to: Etiopia Sidamo, Yemen Mocha Matari, Hawaii Paradise Meadows, Panama SHB Geisha Baby (tak wedle mojej oceny).

16.12.2018 Ziarna, Przemiał, Metoda, Napar.

Od jakiegoś czasu męczy mnie że kiedy opowiadam komuś o kawie speciality i o metodach parzenia  patrzy na mnie jak na durnia. Zamiast po prostu powiedzieć mi że albo nie chce o tym słuchać, że go to nie interesuje albo powiedzieć że nie będzie się raczej pieprzyć z dripami, chemexami i aeropressami i raczej dalej będzie pił kawę rozpuszczalną (choć słowo kawa jest tu sporym nadużyciem bowiem jest to liofilozowany napar), albo to że przemiał sprasowany w taką kostkę (pakowany próżniowo) będzie dalej zalewał wrzątkiem bo gdzieś przeczytał że tak jest najlepiej. Choć najlepszym argumentem na moje gadania o speciality coffee jest to że 250 gramów w paczce z palarni potrafi kosztować do 30 do 60 złotych, a taka sama paczka ziaren tyle że ze sklepu spożywczego np. Jacobs coś około 18,50 złotych więc po co mam wydawać tyle pieniędzy gdy wszyscy w rodzinie piją kawę i muszę kupić 1 kg ziaren (proszę te 30 do 60 złotych pomnożyć teraz razy 4).

No fakt, sercami kawoszy rządzi rachunek ekonomiczny i trudno się temu dziwić. Ale czy w naparze z ziaren kawowca będą aromaty owoców, orzechów, przypraw, czekolady czy gruszki wyciągniętej  z zalewy octowej, czy raczej będzie to aromat zeschniętej deski, asfaltu i palonej gumy to to jest już kwestia kto na co się godzi.

Pocieszam się zatem myślą że należę do grupy osób które piją słodki i aromatyczny napar, do grupy osób które wiedzą o kawie akurat tyle by samemu zaparzyć przemiał tak by uzyskać napar prima sort. Śmiało mogę powiedzieć że należę do awangardy która wie jak kawa smakuje, a w ziarnach jest ponad dwa tysiące aromatów i wszystko zależy od tego co komu się kojarzy. Koniec z przekonywaniem innych.

10.06.2018 Cupping cz. 2

Cóż. Jestem jaki jestem i chyba nie jestem w stanie tego zmienić. Cupping zaczął się punktualnie o 18:30, p. Leszek zapytał kto nigdy nie brał udziału w czymś takim, kilka osób podniosło rękę w tym ja. Następnie opisał co będziemy próbować, że kolejność przypadkowa i co należy robić. Powiedział byśmy ustawili się w kolejkę i po kolei organoleptycznie za pomocą zmysłu węchu zbadali napar który znajdował się w czarkach.

Najpierw patrzyłem jak ludzie kolejno (a zebrała się pokaźna grupa na ten cupping) podchodzą i wąchają napar, a potem ustawiłem się w kolejce. W tej samej chwili napadły mnie wątpliwości czy nie powinienem przypadkiem zawinąć się stąd i wracać do domu. Tak samo było na ślubie Piotrka i Magdy, wtedy też zastanawiałem się czy mam zostać czy też spierniczać gdzie pieprz rośnie i jak wiadomo wybrałem to drugie (za co przepraszam tych których zawiodłem).

Pan Carl Gustaw Jung określiłby mnie mianem introwertyk, ktoś inny nazwał by mnie samotnikiem. Nie jestem w stanie działać wbrew sobie by to zmienić, bo to niemożliwe, a będzie tylko gorzej. Nie popróbowałem tych kaw, nie wziąłem w tym udziału, przepraszam jeśli zawiodłem.

07.06.2018 Cupping

Długo mnie nie było, nie próżnowałem, co rano parzę sobie kawę z dripa, aeropressu (patrz poprzednie wpisy), brakuje mi jeszcze do tego sexownego sprzętu do przelewowego parzenia przemiału, sprzętu który tak jak Bialetti Moka Ekspress jest wystawiany w MoMA w Nowym Yorku, chodzi mi oczywiście o Chemex, sprzęt który określany jest przez baristów mianem SEXY.

Cóż, 10 czerwca 2018 roku organizowany jest cupping, impreza mająca na celu zapoznanie ciekawskich z charakterystyką aromatów kaw które były wykorzystywane na tegorocznych mistrzostwach, a właściwie finałach tych mistrzostw (CIGS 2018), impreza organizowana przez Pana Leszka i Panią Basię z kawiarni Black&White Coffee w Gdyni.

Mam skromną nadzieję że się tam zobaczymy, to będzie niedziela godzina 18:30 na ul. Władysława IV 28 !

05.05.2018 Aeropress

Sam nie wiem ile razy mówiłem sobie że napar zrobiony za pomocą AeroPress’u jest niedobry, sam nie wiem ile razy udowadniałem sobie że w sumie jest ok, jeśli trafi się na odpowiednią recepturę.

IMG_20180505_134449

Ostatnio znalazłem jedną recepturę w książce pt. “Brew better coffee at home” Briana W. Jonesa, autor radzi by wodę rozgrzać do 200 – 205 stopni Farenheita co daje coś ok. 95 st. Celsjusza, a przemiał ma ważyć 18 gramów. Najpierw wlałem coś około 20 gramów wody by kawa mogła rozwinąć swój aromat (tzw. blooming) i odczekałem 30 sekund. Następnie w ciągu minuty dolałem resztę wody (200 g), zamieszałem przez 10 sekund i odczekałem 5 sekund, a potem przecisnąłem powstały napar do mojego KeepCup w ciągu jakichś 9 sekund do pierwszego syknięcia. Kawa wyszła pyszna.

DSC03391

AeroPress popularnie nazywany strzykawą został wynaleziony w 2005 roku w przydomowym garażu przez producenta zabawek (firma nazywa się Aerobie) Alana Adlera. Autor pomysłu był mocno zdziwiony że organizowane są nawet mistrzostwa w parzeniu kawy za pomocą tej strzykawy. Powstaje AeroPress Movie, kręcą go panowie z European Coffee Trip.

Pierwsze mistrzostwa świata zostały zorganizowane w Oslo w 2008 roku. Zorganizował je Tim Wenedlboe w swojej kawiarni. Rok 2009 Mistrzostwo Świata zdobywa Polak, Łukasz Jura. W 2016 roku Mistrzostwo Polski i Mistrzostwo Świata wygrywa Filip Kucharczyk.

W roku 2017 mistrzostwo świata wygrała Paulina Miczka, też Polka, można ? Można ! Dziś w mistrzostwach krajowych biorą udział dziesiątki uczestników, nie tylko bariści profesjonaliści ale też domowi brewerzy i często wygrywają. Polecam więc AeroPress jako sposób na pyszną kawę i mistrzostwo. Kto wie ?