About Tomo

Łazęga, Gadżeciarz i totalny Śpioch

06.12.2017 Metody alternatywne

Z kawą zaczęło się tak. Już pracowałem na pasażach w Galerii Bałtyckiej i co rano na służbie powieki kleiły mi się w niewybaczalny sposób, po prostu zasypiałem. Najpierw sięgałem po Red Bulle, działały ale jako że już wiedziałem jak zgubny wpływ na ludzki organizm mają tak szybko działające napoje energetyzujące rozejrzałem się za czymś innym.

Poszedłem do kawiarni Starbucks i zamówiłem tam espresso, było gorzkie, nie tak gorzkie jak to z Costy i praktycznie nie było kwaśne, a to też domena espresso z Costy. Cóż więcej pisać, espresso z Costa Coffee jest wstrętne, ale to sieć kawiarni która do parzenia kawy używa maszyn do espresso, a nie jak Starbucks automatów do kawy. Automat do kawy na pewno jest dobrym rozwiązaniem dla takiej sieci jak Starbucks bo Bariści inaczej zajebali by się tym nabijaniem kolb i parzeniem z tego espresso pod to damskie latte. W każdym bądź razie Bariści z Costa Coffee zasługują na mój szacunek bo to co się dzieje w Costa Coffee w godzinach szczytu to cyrk. Oczywiście potem odkryłem Bialetti Moka Ekspres zacząłem pić kawę spaciality i tak się to zaczęło.

Kawa prócz espresso to też te mleczne kawy których sercem jest espresso lub podwójne espresso. Mleko Włosi zaczęli lać do kawy bo surowiec był kiepski a kawa niesmaczna, a ciepłe spienione mleko doskonale maskuje te niedostatki. Tak na marginesie jeszcze napiszę że Wasz ulubiony Flat White to wynalazek z antypodów.

No dobrze. Do naparu z ziaren wysokiej jakości nie ma potrzeby lać mleka, ta kawa jest smaczna i nie potrzebuje tego mlecznego maskowania. Natomiast potrzebuje właściwej obróbki, to znaczy espresso z kawy segmentu speciality coffee jest smaczne o czym pisałem już w poprzednim wpisie, ale chciałbym wiedzieć jak ta Kenya top AA będzie smakować z Drippa, Chemexa, Aeropresu ?

Reklamy

05.12.2017 Speciality Coffee

Dziś odkryłem kolejną kawiarnię z segmentu Speciality Coffee, ciekawe jest to że są to Delicje, odwiedziłem dziś kawiarnię z tej sieci w centrum Riwiera gdzie pełnie służby, moją uwagę zwrócił elektryczny młynek do kawy, Malkhonig EK 43, zapytałem o niego obsługę i dziewczyna tam pracująca powiedziała że dopiero co go dostali i że uczą się go  obsługiwać. Potem ujrzałem że mają na stanie maszynę do espresso Nuova Simonelli włoskiego producenta. Potem zapytałem tę dziewczynę jaką kawę parzą w tej maszynie, a ona odpowiedziała że to Java Coffee Brazylia Fazzenda Passeio. Zapytałem czy może mi pokazać ziarna. I pokazała w paczce, a ja ujrzałem jasno palone ziarna i od razu wypaliłem że “Takich jasno palonych ziaren nie używa się do espresso, używa się ich do metod alternatywnych” na co ona odpowiedziała że “Ależ te są przeznaczone do espresso”, na co ja powiedziałem że na pewno nie, a ona odpowiedziała “Proszę pana, ja jestem certyfikowaną baristką”. Na co ja pomyślałem że żeby móc nazywać siebie baristą musiał bym przepracować w zawodzie najmniej 3 lata, a i tak pewnie nie wiedziałbym wszystkiego o kawie i naparze.

Potem udałem się na przerwę gdzie zajrzałem do sieci skąd dowiedziałem że ziarna były palone średnio i że są przeznaczone do espresso. Nie powiem mina mi lekko zrzedła i postanowiłem że po przerwie udam się do niej i zwrócę honor. Tak też zrobiłem, swoją pomyłkę tłumaczyłem tym że ziarna w paczce były zacienione i wyglądały na jasno palone i stąd mój upór.

Potem zamówiłem espresso z owych ziaren które były palone w drugiej połowie Listopada i cóż. Pierwszy raz piłem espresso z świeżych ziaren klasy speciality. To espresso uderzyło mnie kawasowością, ale nie było kwaśne, było kwaskowate i to w ten zadziwiająco owocowy sposób, krył się tam aromat jakiegoś egzotycznego owocu i powiedziałbym że była to karambola, a w posmaku wyczułem słodycz tegoż owocu. Cóż mówiła o tym Anna Oleksak w filmie Speciality Coffee. Prawdo podobnie nie piliście tak aromatycznego espresso, ponieważ większość kawiarni podaje je z starych ziaren, bez tego aromatu, kompletne zero. Idźcie więc do kawiarni Black and White Coffee i spróbujcie takiego espresso, a jeśli nie jesteście z Gdyni to idźcie do kawiarni podającej kawę standardu speciality, w Warszawie będą to Fitry, Relaks, Ministerstwo Kawy, Secret Life, i wiele inncyh. W Auckland będzie to http://bit.ly/2BBWKlt.

Ps.: Bujałem Was, mianowicie to nie był pierwszy raz kiedy piłem espresso zrobione z ziaren speciality, pierwszy raz piłem espresso z takich ziaren najwyższej jakości u Pana Leszka w Black&White Coffee ale nie pamiętam bym czuł coś prócz samej kawy. Być może jeszcze wtedy nie miałem tak odblokowanych receptorów. Możliwe że z czasem im mniej będę spożywał słodzonych napojów, im częściej będę zastępował je wodą to moja czułość na różne aromaty w kawie będzie większa. Namawiam Was byście spróbowali.

04.12.2017 Dziś będzie o kawie.

Do napisania tego wpisu natchnął mnie Maciek z bloga AraBean przeprowadzający test kaw marketowych. Cóż, po co kupować kawę w markecie, kawę słabej jakości, jak można kupić ziarna z palarni kawy. Ziarna jakości Speciality Coffee to ziarna najwyższej jakości, a kawa z tych ziaren to napar słodki, kwaskowaty, o aromacie (cóż, to zależy od tego gdzie rósł ten krzew kawowca) orzechów, owoców, kwiatów, przypraw, czekolady i wielu innych. Tych którzy nie wierzą mi na słowo i dalej będą pić drobny przemiał zalewany wrzątkiem dedykuję te filmy.

Ten facet zajmuje się kawą od wielu lat i wie co to jest dobra kawa, można mu wierzyć na słowo. Jeśli nie jemu to tym tutaj:

Uwierzysz że “prawdopodobnie nigdy nie wypiłeś dobrej filiżanki kawy” że to co kupujesz w markecie to szit ? Nie ? No to jeszcze jeden.

Wiesz już że kawę jakości Speciality bierze się z palarni, mieli się ją tuż przed parzeniem, parzy się za pomocą takich sprzętów jak chemex, dripp, aeropress, moka i wiele wiele innych.

12.11.2017 Święto Niepodległości

Byłem wczoraj w pracy, Riviera była zamknięta ale kino w Rivierze było otwarte. W tym kinie godzina za godziną rozpoczynały się seanse Listów do M 3, całkiem sporo ludzi się wówczas kręciło po G4, kręciło i było zdziwionych że prawie nic prócz Carte d’Or i Kina nie jest otwarte. 11 Listopada upamiętnia fakt że po ponad stu dwudziestu latach niewoli (24.10.1795 – 11.11.1918) nasza wspaniała Rzeczpospolita Polska znów jest niepodległa. Czy dla ludzi ogarniętych manią kupowania nic to nie znaczy ? A Ty gdzie byłeś/aś 11 Listopada ?

09.11.2017 Depesze

Nie pierwszy raz stykam się z muzyką tej grupy która na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych zelektryzowała młodzież tamtych lat, młodzież która ubierała się w stylizacjach na członków grupy Depeche Mode. Ale nie o Depeszowcach jest ten wpis, choć jedna z moich koleżanek z czasów studenckich wyznała mi że wciąż jest Depeszówą gdy pożyczała mi chyba to z ich muzyką której byłem ciekaw. Cóż miłość do Depeche Mode nie przemija.

Niedawno Fan.pl przysłali mi większą połowę dyskografii studyjnej tejże grupy i moje wnioski po przesłuchaniu pierwszych siedmiu albumów są następujące. Depeche Mode to grupa synth popowa, cała aranżacja w ich utworach jest robiona za pomocą samplerów i syntezatorów (ale słychać tam też inne instrumenty). To moim zdaniem musiało być czynnikiem który zelektryzowała całą tę rzeszę ludzi, ludzi którzy zakochali się niemal bez pamięci w muzyce tego zespołu.

Bo któż nie zakocha się w tej całej elektronice, geniuszu Martina Gore’a i głosie Davida Gahana ?

I to tyle o Depeche Mode …

08.11.2017 My Polacy

Dziś byłem w kinie, dokładniej to w studyjnym kinie w Gdyńskim Centrum Filmowym, w miniaturowej sali kinowej  obejrzałem film pod tytułem “Pewnego razu w Listopadzie”, jest tam scena w której ultraprawicowe bojówki atakują skłot – potocznie, opuszczona nieruchomość, zajęta przeważnie bez zgody właściciela. Pokazana została czysta nienawiść tych zamaskowanych ludzi. To taki swego rodzaju Polaków portret własny, wiem że zaraz powiecie mi tutaj że nie wszyscy Polacy są tacy. Oczywiście w pełni się zgadzam nie wszyscy tacy jesteśmy i myślę że klucz w rozwiązaniu tej patowej sytuacji leży w tym co przeczytałem całkiem nie dawno. Zacznijcie dostrzegać w innych drugiego człowieka.

Ps.: Mam robotę.