29.12.2014 O tym jak nie poszedłem dziś do lasu.

Od zeszłego tygodnia planuję tę wyprawę, w Sobotę nie mogłem bo na święta mieliśmy rodzinę i w Sobotę wyjeżdżali, a przecież trzeba się pożegnać, w Niedzielę nie było sensu bo gdzie Ja w Niedzielę złapię stopa w Bieszkowicach. Poniedziałek czyli dziś wstałem o 5:00 i wyjrzałem przez okno w łazience to zobaczyłem że ta woda w proszku pada i trzeba będzie z parkingu zgarniać śnieg. Mógłbym wymknąć się cichaczem z domu i zostawić ten problem rodzinie, ale tak się nie robi i nie poszedłem wędrować. Do stu tysięcy beczek rumu !

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s