28.10.2010 At last, Trekking

Wczoraj byłem w lesie, miałem plan przejść z Karwin do Sopotu, z Sopotu przez Karwiny do Chwarzna i z Chwarzna do Karwin, a potem na autobus i do domu.

Szpej

Szpej

Wyszło jednak troszkę inaczej, nie złaziłem 15 czy 20 kilometrów ale 10 i to też coś. Nie łaziłem tylko po lesie. Muszę jednak przestrzec, na filmach jest 100% Tomka w tym i „łacina”, nie klnę jak szewc, ale coś mi się tam przewija.

Doczekałem się Trajtka linii 23 i tak jak poprzednio wysiadłem przystanek przed Karwinami, poszedłem na stację Orlenu i kupiłem 3 Liony które sprzedała mi rudowłosa ślicznotka, jednak ten kolor nie był naturalny więc tak to się nie liczy. Następnie ul. Wielkopolską szedłem z użyciem kijów do ul. Sopockiej, przez którą to przebiega Szlak Wejherowski (czerwony) po którym miałem zamiar łazić.

Oznaczenie szlaku na ul. Sopockiej

Oznaczenie szlaku na ul. Sopockiej.

Idę po tym szlaku, mijam stadninę, wchodzę coraz głębiej w las o widzę szlakowskaz 1,5 km do punktu widokowego.

Szlak czerwonych trójkątów jest szlakiem szybkim i prowadzi do Wieży Widokowej w Kolibkach, spotkałem tam jeszcze jednego faceta i razem postanowiliśmy podejść do furtki i krzyknąć „Hej Mistrzu Wieży, wpuścisz nas ?” i zostaliśmy wpuszczeni :D.

Potem poszedłem czarnym szlakiem i znów dotarłem do Orłowa, była tam stadnina i nawet mijał mnie koń. Reszta to już inna historia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s