17.10.2013 Exlibris

Jeśli dziś jest 17 października, znaczy to że kule będą trafiać w cel. Wstałem coś przed szóstą, umyłem gębę, ogoliłem twarz, natarłem kremem i poszedłem się ubrać. Na grzbiet taktyczna koszulka termiczna, kraciasta koszula, zieloną (zgniło zieloną) cienką bluzę polarową na zamek. Na nóżki założyłem ciemno niebieskie wranglery, skarpetki z oznaczeniem która na którą nóżkę, a na to, to co zawsze Czarny z Dzianiny Poliestrowej (są jeszcze Czany mniejszy i Zielony) i buty. W odtważaczu Exlibris – Humagination.

Exlibris – All Guts, No Glory

Wychodząc z domu celowałem tak aby zdążyć na ten 194 którym wczoraj jechałem, nie spotkałem tamtej blondyneczki, a Exlibris tak mnie poniósł że wogule straciłem chęć do gierek. Autobus pędził, a ja słuchałem przewspaniałej muzyki, ci faceci miejscami brzmią jak Iron Maiden i nic dziwnego skoro nagrali płytę w stylistyce New Wave of the British Heavy Metal, w końcu I.M. są jednym z przedstawicieli gatunku.

Exlibris – Hellphoria

Autobus dojechał do estakady, wysiadam i idę do przejścia, tam spotykam Szafira i gęby się nam nie zamykają. Krótki bieg przez pasy i już jesteśmy na drugiej stronie. Potem podjechało 104 do którego wśedliśmy i pędzimy do proboty.

Ps.: Sorry Jarek za tą ciężką muzykę 😉

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s