29.09.2019 Obrócony obraz z kamery internetowej.

Oto moja druga rada na ten stan, zamiast pierd. z tymi komendami czy poleceniami w terminalu, lepiej kupcie sobie kamerkę internetową na usb. Ja kupiłem Logitecha C270 HD WEBCAM za jedyne 129 zł. Podłączyłem ją do mojego laptopa i włączyłem skype (jeszcze nie skonfigurowany tamtym sposobem), pokazuje normalnie, odpaliłem program Cheese, też pokazuje normalnie, odpaliłem Hangouts w Gmailu (Marta, wiem że pisałaś że nie masz aplikacji Hangouts w telefonie, nie musisz jej mieć, wystarczy że połączymy się przez czat w gmailu.) i też pokazuje normalnie. Teraz mam obraz w lepszej jakości (Poniżej dzwonię do Marty za pomocą Hangouts w Gmailu).

Hangouts.png

 

Reklamy

25.09.2019 Języki maszyn i ludzi.

Niedawno kupiłem dwie książki, jako że od kliku lat żywo jestem zainteresowany tematem jakim jest Linux. Dziś chciałbym opisać pierwszą z nich bowiem tę już przeczytałem.

png.png

Jest to książka, a właściwie książeczka bo jest w formacie A6 i nosi tytuł „Linux komendy i polecenia” autorstwa Łukasza Sosny, jest to wydanie piąte. Leksykon potrzebnych działań w linii poleceń, ale też instrukcja co to jest ten Linux, jak się go instaluje. Jednak tu muszę nadmienić iż autor okazał się stronniczy wymieniając dystrybucje oparte na dystrybucji Red Hat, jedyną pośród wymienionych dystrybucji, mowa tu o OPENSuse które pochodzi od dystrybucji Slackware chociaż przyjęła *.rpm jako system pakietów. Moim skromnym zdaniem winien był wymienić prócz swej ulubionej Fedora także Slakware i Debian. Nie każdy początkujący użytkownik Linuxa będzie wiedział że są jeszcze inne dystrybucji oparte na innym systemie paczek. Może wolałby używać *.deb a nie *.rpm ?

Dużą zaletą tego leksykonu zaklęć powłoki jest to że jest niewielki i można go trzymać pod ręką, może się okazać pomocny przy codziennym administrowaniu naszym Linuxem.

Drugą książkę „Brian Ward – Jak działa Linux podręcznik administratora”, opiszę jak przeczytam.

21.09.2019 Odwrócony obraz z kamery w Skype

Witam, skasowałem dwa poprzednie wpisy o tym problemie z postanowieniem że napiszę to raz jeszcze od początku.

Z problemem odwróconego obrazu z kamery w programie Skype zetknąłem się już kilka lat temu, zwykle udawało mi się go odwrócić ale nie pamiętam jak. Teraz szukałem rozwiązania od kilku dni i oto co trzeba zrobić:

Najpierw instalujemy 4 pakiety Skypeforlinux, v4l2ucp, v4l-utils i guvcview. O ile Skype trzeba będzie pobrać paczkę ze strony (może nie być tego w repozytoriach), o tyle instalacja reszty nie powinna sprawić żadnych trudności. Używamy do tego programu który nazywa się Terminal, natomiast polecenia jakie trzeba tam wpisać wyglądają tak:

Instalujemy po kolei wszystkie: apt-get install (tu wstawiamy nazwę wymienionego wyżej programu) dla systemów opartych na debianie i yum install (j.w.) dla systemów opartych na red hacie.

Następnie szukamy naszej kamery wydając polecenie lsusb które pokaże nam co tam mamy podpięte i szukamy naszej kamery.

lsusb

U mnie to ta Chicony która stwarza tyle problemów. Aby uzyskać trochę więcej informacji stosujemy polecenie lshw -sanitize które daje taki wynik:

gdzie jest nasza kamera

To bardzo ważne bowiem zebrane informacje przydadzą się przy budowie polecenia wywołującego Skype z normalnym obrazem z kamery internetowej (to tak w ramach dygresji). Następnie w Terminalu piszemy lsmod | grep videodev i potwierdzamy klawiszem enter co daje taki oto wynik:

grep

Wszystkie informacje zostały zebrane i są gotowe do użycia twierdzi twórca tego wpisu na Niemieckim forum dotyczącym Linux Mint. Teraz będziemy potrzebować plików: v4l1compat.so i  v4l2convert.so, do tego przyda się polecenie locate.

locate

Następnie przyda się też lokalizacja pliku binarnego programu skypeforlinux (locate skypeforlinux).

skypeforlinux

Teraz znalezione ścieżki dostępu posłużą nam do tego. Testowanie zmiennych w terminalu, składa się z jednej ze zwróconych ścieżek pamięci do zmiennej jako:„LD_PRELOAD =” przed / path (komenda start) pliku binarnego: „/ usr / bin / skypeforlinux”. Kompletne polecenia terminala to dla pierwszej zmiennej:

LD_PRELOAD=/usr/lib/x86_64-linux-gnu/libv4l/v4l2convert.so /usr/bin/skypeforlinux

LD_PRELOAD=/usr/lib/x86_64-linux-gnu/libv4l/v4l1compat.so /usr/bin/skypeforlinux

I tu bym zakończył przekład z tego wpisu na forum bo niestety ale wklepanie czy też przeklejenie tych wyżej wymienionych (tak tych długich) poleceń spowoduje to że Skype się odpali i bynajmniej obraz z kamery nie będzie już odwrócony do góry nogami. Teraz zajmiemy się aktywatorem. Mianowicie jeśli przekleimy któreś z powyższych poleceń do okienka w ustawieniach aktywatorach to uruchomienie skype będzie nam wracało błędem. Musimy zatem stworzyć skrypt powłoki do którego to odnosić się będzie aktywator.

skrypt

Musimy pamiętać o tym że przeklejone polecenie (jedno z powyższych) musi być w jednej linii inaczej się nie uda. Zaczynamy oczywiście #! /bin/bash, a następnie pod tym wklejamy to polecenie (z resztą może być też tamto):

LD_PRELOAD=/usr/lib/x86_64-linux-gnu/libv4l/v4l2convert.so /usr/bin/skypeforlinux

Zapisujemy plik bez rozszerzenia i nazywamy go skype w interesującym nas miejscu, ja wybrałem /home/tomo/Dokumenty. Następnie edytujemy aktywator.

ustawienia

I w ten to sposób można uruchomić skype z normalnym nie odwróconym obrazem z kamery. Powodzenia.

ktoto

 

02.09.2019 Kawa mowa…

Właśnie odświeżyłem sobie ten film na YouTube, film vloga AraBean gdzie Maciek Duszak barista mistrz (ale jeszcze nie w owym czasie gdy nagrywał ów film czy też clip) mówi o tym jak wybierać kawiarnię, o co w kawiarni przed zamówieniem naparu pytać. To znaczy wiem że większość osób ma totalnie w nosie to jaki napar z jakich ziaren pije, bo nigdy nie próbowali naparu z ziaren wypalanych 5 dni od otwarcia paczki.

Otóż próbowałem wielokrotnie espresso z ziaren z jednego gatunku kawowca, wiele naparów z ziaren jednorodnych (j.w.) parzonych metodą przelewową, smakowałem to i mogę napisać jedno, naprawdę warto kupować ziarna z palarni kawy i mielić tuż przed parzeniem. Kawy komercyjne to ziarna wypalane więcej niż rok temu i mimo że są w niższej cenie to Ja i wiele (z każdym rokiem coraz więcej) osób zaznajomionych z ziarnami speciality i z naparem z tych ziaren nie kupujemy tych ziaren dostępnych w marketach bo to się mija z celem (napar jest mało smaczny).

Wiem że pisałem już o tym wielokrotni tu, tu i tu. Nie ustaje w wysiłkach  by przekonywać Was na łamach (chyba łamie, słup tekstu jest jeden) tego bloga albowiem uważam że zasługujecie na to by pić napar prima sort, dla tego piszę o ziarnach speciality, dla tego namawiam by parzyć to za pomocą dripa V60 czy AeroPress’a.

Co do filmu o tym o co pytać w kawiarni, to Ja przychodząc do kawiarni pytam skąd są ziarna, zazwyczaj nie wiedzą skąd i już wiem że w takiej kawiarni kawy się nie napiję. Tak samo z kawiarniami #Starbucks, oni tam parzą stary wypał, jego niedoskonałości maskowane są mlekiem, dla tego chodzicie tam na kawusię bo mleko doskonale maskuje niedoskonałości naparu z tych dawno temu wypalonych, zapewne byle jak ziaren. Tak swoją drogą muszę kiedyś kupić ziarna z tej sieci kawiarni #Starbucks i zobaczyć jak są one wypalane.

Wiem jedno, od kawiarni sieciowych należy trzymać się z daleka, espresso tam zazwyczaj albo jest totalnie i niezaprzeczalnie płaskie, albo kwaśne po cholerze, albo gorzkie jak jasny pierun. Nie mówię że kawa nie ma goryczki czy kwasowości, niektóre gatunki mają, ale to jest raczej subtelne, goryczka zdradza słodycz naparu, a kawasowość (np.: Etiopia Sidamo) zwyczajnie dodaje mu uroku.

02.08.2019 *.flac

Cóż, trochę ściemy było w tym moim poprzednim wpisie, nie da się naładować muzyką odtwarzacza net md pod linuxem, można sobie kupić nagrywarkę i nagrywać z CD co będzie i tak lepszej jakości niż zgrywane z komputera na ten odtwarzacz plików *.mp3.

Niedawno kupiłem sobie odtwarzacz SONY NW-A35 jest to odtwarzacz plików cyfrowych z ekranem dotykowym. Wyżej wymieniony odtwarzacz posiada też funkcję Hi-Res Audio co mówi nam że odtwarzacz odtwarza nie tylko pliki *.mp3 ale też pliki o rozszerzeniu *.flac, jest to format plików bezstratny. Do tej pory ripowałem płyty audio do formatu *.mp3 w najwyższym możliwym bitrejcie czyli 320 kb/s. Kiedy dowiedziałem się od sprzedawców w sklepie SONY, mówiąc im że mam taki odtwarzacz, powiedzieli że odtwarza też pliki o rozszerzeniu *.flac to stwierdziłem że zripuję płytkę cd do tego formatu w największym możliwym bitrejcie.

Wiedziałem o tym rozszerzeniu już od dawna, ale wcześniej wydawało mi się że szkoda na to czasu bo pliki o tym rozszerzeniu zgrywane z płyty audio będą zabierały więcej miejsca na dysku niż *.mp3 w najwyższym bitrejcie (320 kb/s), ale jak tylko dowiedziałem się że mój nowy odtwarzacz czyta ten format dla audiofilów to stwierdziłem że zripuję raz jeszcze album Anny Marii Jopek i Pata Metheny o tytule Upojenie do tego formatu by przekonać się czy usłyszę różnicę.

Po zainstalowaniu programu natywnego pod Linuxa który nazywa się Asunder (można nim ripować płytkę do wielu formatów) ustawiłem format *.flac żeby konwertował mi ścieżki z płyty do tego formatu w stopniu ósmym (to najwyższy stopień w jakim można konwertować płytę audio do wyżej wymienionego formatu) i prze konwertowałem tę płytę CD na pliki o rozszerzeniu *.flac. Kiedy odtworzyłem sobie ów album poraziła mnie scena, szeroka jak świat cały i głębia aranżacji i wszystko było ładnie odseparowane od siebie, każdy instrument można usłyszeć oddzielnie. Wówczas zdecydowałem że wszystkie płyty jakie mam ripuję te tego formatu w najwyższym bitrejcie.

Ale ile dokładnie ma ten ósmy stopień tych kb/s ? Ano dzięki programowi puddletag dowiedziałem się że ten bitrejt dla tego formatu waha się pomiędzy 700 kb/s a coś powyżej 1000 kb/s. Jest różnica ? Pliki *.mp3 mają tylko 320 kb/s maksymalnie. Słysząc tę głębie i tę separację na najprostszych słuchawkach Sony Phonotopia zdecydowałem j.w.

Co do tego ile to waży, to to Upojenie w formacie *.mp3 waży 125,1 MB, natomiast prze konwertowane na *.flac waży 450,7 MB, różnica w objętości jest znaczna. Mój kolega z pracy myślał że to jakiś błąd, półki nie powiedziałem mu że konwertowałem wprost z płyty audio, na co się uśmiechnął. Pomyślałem żeby usunąć wszystko co mam w tym stratnym formacie *.mp3 prócz oczywiście słuchowisk radiowych które zbieram od kilku lat (Jeziorany), i mieć na komputerze tylko muzykę legalną najwyższej jakości gdy prze konwertuję wszystkie moje płyty, a mam ich troszkę.

DSC03461

To akurat stare zdjęcie, te płyty stoją dziś w zupełnie innym miejscu i jest ich znacznie więcej, tej mini wieży już nie ma, sprzedałem. Jest teraz takie coś, odtwarzacz cd Sony CDP-497 i amplituner Sony STR-DE415, jest jeszcze deck md Sony MDS-JE330 ale odłożony stoi na półce w szafie, nie będę się już zajmował tą upadłą technologią minidisc.

DSC_0091

Niedawno przyszły głośniki dla tego zestawu, są to Jamo S801, teraz brzmi to jak trzeba. Olać *mp3, *.flac zapewnia dużo większą scenę i dużo większą szczegółowość, przy bitrejcie średnio 700 kb/s – 1000 kb/s nie może być inaczej, mniej dźwięków jest wycinanych. Do tego najlepiej słuchawki z przetwornikiem działającym na zasadzie kotwicy zrównoważonej, takie słuchawki w języku potocznym są nazywane armaturkami bo w języku Angielskim określa się nadajniki w takich słuchawkach mianem balanced armature.  Chrakteryzują się one wysoką szczegółowością dźwięku, dają dźwięk taki jak został nagrany, żadnej koloryzacji znanej z przetworników dynamicznych. Dlatego armaturki są wykorzystywane do odsłuchu personalnego na scenie by artysta mógł słyszeć swoje wykonanie.

12.07.2019 Jak wgrać na Sony Minidisc pod Linuxem ?

Sprawa nie jest taka prosta, bo wgrywanie plików *.mp3 na md można było przeprowadzić za pomocą programu gnetmd, lecz niestety ten projekt jest martwy i nie ma skąd wziąć instalki programu, jeśli ktoś ma net md który czyta hi md to jest program którym przerzucicie pliki, ale tylko do hi md.

Jednak nie traćcie nadziei jest jeden sposób, a raczej kombinacja która umożliwi wam wrzucenie muzyki na minidisca.

MZ-N510.JPG

Potrzebny będzie minidisc z wejściem optycznym, kabel optyczny i jakiś sprzęt grający odtwarzający płyty do którego będzie można to podłączyć tym kablem optycznym. Następnie na komputerze nagrywamy audio cd z utworami które chcemy mieć na minidysku.

dsc_0058.jpg

Następnie wkładamy płytę do odtwarzacza i po przez złącze optyczne nagrywamy sygnał na minidisc. Jeden album albo składankę, niestety drzewa folderów w ten sposób nie przeniesiecie na md więc nie ma mowy aby wgrać na płytkę kilka albumów (jak wyżej dwa albumy Erica Claptona, The Cream of Clapton i Slowhand całkowicie oddzielnie w dwóch folderach), za pomocą wyżej wymienionej metody możliwe jest umieszczenie na płytce wszystkiego razem. Myślę że to super rozwiązanie dla tych co mają i używają Walkman MD i nie mają dostępu do Windowsa.

Edit: 13.07.2019 9:17 Wyczytałem z instrukcji że nagrywając płyty po kolei będą się nagrywały jako oddzielne grupy. Nie mniej jednak nie idzie dostać nigdzie takiego kabla żeby podłączyć md do sprzętu grającego więc pozostaje nabyć deck MD, amplituner i deck CD, a płyty MD nagrywać ciut wygodniej. Ludzie dalej to robią. Dziś koszta sprzętów które wymieniłem nie są tak wysokie jak kiedyś: https://bit.ly/2YRfn0S,

02.07.2019 W sprawie klimatu.

Sprawa ocieplenia klimatu zastanawia mnie od wielu już lat, w dzisiejszych czasach widzę czym jest naprawdę. Szeroki strumień dwutlenku węgla jaki idzie z kominów elektrowni na węgiel do atmosfery jest głównym sprawcą takiego stanu rzeczy z jakim mamy dzisiaj do czynienia. Wody gruntowe wysychają, tu przykład Skierniewic, temperatura powietrza rośnie, tegorocznego lata spotykamy się z temperaturą znaną jedynie z  Afryki czy z terenów pustyni Mojave. Co z tym zrobimy ?

Klimat0

Jednak rząd nie robi nic z tym faktem, ten wzrost gospodarczy który jak już pisałem wynika z konsumpcji przynosi za sprawą podatku VAT całkiem dużo pieniędzy, ale rząd nie wykorzystuje tych pieniędzy w celach inwestycyjnych ale rozrzuca je niczym rozrzutnik gnoju, a powinni za pomocą tych środków postawić więcej wiatraków tam gdzie najbardziej wieje, postawić elektrownie słoneczne na bazie ogniw fotowoltaicznych tam gdzie najbardziej świeci.

kilmat1

Jednak nie robią nic ! Bredzą o tym że globalnego ocieplenia nie ma co jest jawną kpiną, kpiną z Was drodzy wyborcy PiSu. Nasza przyszłość leży w odnawialnych źródłach energii, nasza przyszłość leży w czystym powietrzu (bez smogu). Zastanówcie się czy chcecie takiego świata gdzie w powietrzu mamy smog, a po morzach pływają ławice plastikowych śmieci ? Nie wydaje mi się.